Seriale
Według badań psychologa Satoshi Kanazawa tylko ludzie mało inteligentni czerpią bardzo wielką radość z telewizji. Wiemy przecież, że w co trzecim domu rodzina siada przed telewizorem już o 17-18, a seans kończy się koło godziny 22.00. Ten maraton serialowy zawiera takie telenowele i seriale, jak Klan, Pierwsza Miłość, czy M jak miłość. W domu więc toczy się istna walka o prawo do pilota. W tym wypadku mowa już o prawdziwej serialomanii, która bardzo często jest w stanie zastąpić prawdziwe relacje międzyludzkie. Utarło się przekonanie, że ludzie inteligentni nie powinni interesować się losami Mostowiaków, czy też Lubiczów. Czy to prawda? Badania potwierdzają tę opinię. Według psychologa Kanazawy, który dokonał analizy amerykańskich sondaży stwierdził, że kiedy kobiety mało inteligentne czerpią dużą radość z oglądania seriali, to przekłada się to na późniejszą satysfakcję z przyjaźni w dalszym życiu. Tak samo sprawa ma się w przypadku facetów. Osoby, które zostały obdarzone większym ilorazem inteligencji nie czerpią z tego przyjemności, ani też nie ma to wpływu na ich życie osobiste. Jest to dowód na to, że ludzie mało inteligentni nie odróżniają faktów z rzeczywistości, a fikcji. Oglądanie seriali sprzyja przekonaniu, że mamy mnóstwo przyjaciół, co jednak okazuje się nieprawdą. Taka wiara jest czerpaniem radości z relacji międzyludzkich.
